Opowiadanie będzie umieszczone w moim wymyślonym świecie. O tematyce fantasy. Kolejne rozdziały będą pojawiać się najprawdopodobniej pod koniec weekendu ponieważ wtedy będę miała najwięcej czasu aby je pisać :) Jestem otwarta na wszelką krytykę :) Zachęcam do czytania i komentowania :) Pozdrawiam :)
--------
Prolog
-Następca został wybrany.
Na sali dało się słyszeć szepty. Napięcie rosło z każdą
chwilą. Członkowie rady siedzący przy stole zwrócili swój wzrok w stronę gdzie
dało się słyszeć gwałtowne odsunięcie krzesła.
-To szaleństwo! Nie w tych czasach!- oburzył się Pan gór Smoczych.
Zapadła cisza. Uwaga została zignorowana. Z gracją
powstał Pan Lasów.
-Kolejny? Panie
czy aby to ma jakikolwiek sens? To już 17- dało się słychać krytyczny głos.
-Ardanien mój przyjacielu, nie ja ustalam prawa natury,
jestem tu aby bronić ładu i porządku. Ty jako główny przywódca południowych
elfów z Wąskiego Lasu powinieneś doskonale o tym wiedzieć.
Elf o fiołkowych oczach usiadł na krześle naburmuszony.
Nie odezwał się już więcej do końca rady.
Na samym końcu podłużnego stołu na podwyższonym krześle z
wysokim oparciem siedziała najważniejsza Istota, ta sama która ogłosiła Następcę.
Odziana w fioletowe aksamity które niemalże zasłaniały każdy fragment jego
ciała. Zakapturzona postać podniosła
powoli dłoń. Zatoczyła kilka kółek w powietrzu, a oczom całej rady ukazał się
ów obraz Następny.
Ponownie na sali dało się słyszeć zaniepokojone szepty.
-Ardanien’e jako że jesteś najstarszy wiekowo jak i
stażem w naszej radzie, wybieram ciebie jako protektora następcy.
W jego fiołkowych oczach pojawiła się złość chociaż wyraz
twarzy pozostał niewzruszony. Skinął tylko głową. Zapadła cisza.
- Jeśli wszystko jasne to, drodzy państwo, czas na
złożenie przysięgi milczenia- powiedziała Istota odziana w fioletowe szaty.
Powoli podniosłą się ze swojego siedzenia, a reszta
poszła w jego ślady. Wszyscy chórem wyrecytowali ową przysięgę milczenia.
Wspaniałe, czekam na kolejne części !
OdpowiedzUsuń